Zmieniający się świat i produkty finansowe

Z wielką obserwacją i podziwem przyglądam się zmianom w produktach finansowych.

Niestety nasza gospodarka, jest jeszcze bardzo młoda. To w 1989 roku Joanna Szczepkowska powiedziała w dzienniku telewizyjnym: Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm.

Co to dla Ciebie oznacza? Oznacza to, że dopiero od 24 lat mamy gospodarkę wolno rynkową
i możliwość inwestycji w różne narzędzia finansowe (1991 start Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie)

Gospodarka Centralnie Planowana nie tyko zniszczyła nasz biznes, ale również mentalność. Narodziło wiele negatywnych przekonań, co do pieniędzy, kapitalizmu i innowacji:

  • czy się stoi czy się leży 1200 się należy
  • pieniądze są złe i szczęścia nie dają
  • znajdź sobie w końcu bezpieczną i stabilną pracę na etacie
  • i tak wszystko rozkradną, i nic z tego nie będzie ….

Znasz to? Być może nie, ale niestety przekonania często wysysa się z mlekiem matki…

I ERA Produktów inwestycyjno- ubezpieczeniowych lat 90

Wracając do produktów finansowych, osoby decydujące się na odkładanie pieniędzy decydowały się często na polis na życie, (jeżeli nie będzie dla mnie to dla dzieci). Takie polisy były robione w latach 90` -tych, w firmach Commercial Union (teraz Aviva), Warta czy Nationale Nederlanden (teraz ING). Produkty często nazywane na „życie i do życie”. W tej chwili u niektórych osób takie polisy się właśnie kończą i przeżywają OGRMONE ROSZCZAROWANIE. Dlaczego?

Z prostego względu, produkty „starej generacji” zawierały często dwie składowe, dzieliły się na inwestycje i na ubezpieczenie. Przykładowo, jeżeli ktoś odkładał 100 zł miesięcznie to 70 zł z tej kwoty szło na inwestycje, a 30 zł na ubezpieczenie i koszty instytucji. Jeżeli klient robił się starszy koszty ubezpieczenia rosły. Mówiąc brutalnie z polisy najlepiej skorzystałaby jego rodzina, a nie on sam. Polisa na życie i dożycie lepiej wychodzi, jeżeli się nie dożywa (w  takiej konstrukcji). Właściciele tego typu polis przeważnie odzyskują to, co wpłacili, albo mniej.

Pisze PRZEWAŻNIE, bo każdy przypadek jest inny (kwota wypłaty zależy od tego czy część inwestycyjna była dobrze zarządzana).

Żebyśmy się dobrze zrozumieli, nie chodzi mi w tym artykule o negowanie ubezpieczeń, wręcz przeciwnie uważam, że są ważne i potrzebne (jednak kupowanie osobno, jako samo ubezpieczenie).  Chodzi mi o naświetlenie Ci sprawy jak zmieniają się produkty finansowe.

II ERA Produktów inwestycyjno- ubezpieczeniowych lata 2000-2014

Zmiana świadomość napędza zmianę w przeróżnych obszarach. Klient staje się coraz bardziej świadomy i stwierdza, że produkty inwestycyjne łączone z ubezpieczeniem są drogie i nieopłacalne, dlatego powstają produkty typowo inwestycyjne. Platformy funduszy inwestycyjnych tylko ubrane w polisę na życie. Produkty dostarczane przez AXA, Skandia, Aegon, Generali, Nordea, Allianz itp. Oczywiście produkty z Ery I są nadal sprzedawane.

Co tu było nie tak, albo co tu jest nie tak? Przyjrzyjmy się plusom.

  • klient, rzeczywiście ma ochronę kapitału, jednak tak jak w przypadku pierwszym, czyli tylko w przypadku jego śmierci. De facto ochronę kapitału ma jego rodzina.
  • 100 % jego pieniędzy jest inwestowanych
  • korzyści podatkowo prawne, (odroczony podatek Belki, ochrona przed komornikiem, dyskrecja inwestycji)
  • dostępność różnych funduszy w jednym miejscu.

Minusy

  • nadal duże koszty prowadzenia inwestycji
  • dostępność funduszy jest też minusem, bo klient nie ma zielonego pojęcia, co ma robić i w jakie fundusze ma inwestować. Boi się, nie wie, nie umie. Został sam z narzędziem do zarabiania pieniędzy, którego nie umie obsługiwać
  • opłaty likwidacyjnie, przy wcześniejszym wyjściu z inwestycji inwestor traci od 70 do 30 % wpłaconych pieniędzy. Opłaty likwidacyjne spadają wraz z mijającymi latami inwestowania.

Teoretycznie te opłaty miały zmusić Cię do systematyczności i dotrzymania inwestycji, jednak życie pisze różne scenariusze. Klient zrywając polisę wcześniej po prostu tracił swoje pieniądze.

III ERA Produktów inwestycyjno- ubezpieczeniowych lata 2015 

Nadal są sprzedawana produkty z Ery I i Ery II jednak coś się zmienia na PLUS dla klienta. Fala pozwów zborowych przeciwko opłatom likwidacyjnym, głównie przeciwko firmie AEGON, sprawiła, że sprawą zainteresował się Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji. UOKiK doszedł do wniosku, że skoro AEGON nakłada na klientów kary, to on nałoży ją na AEGON. Firma odstała 24 mln zł kary. To ją trochę poskromiło i teraz wspaniałomyślnie wypuszcza już swoich klientów bez opłat, trzeba tylko złożyć specjalne pismo.

Opłaty likwidacyjne wziął pod lupę też KNF i przygotowuje nowe regulację gdzie będą po prostu zakazane. Drogi kliencie jesteś wolny i ze swoimi pieniędzmi możesz robić, co chcesz i z kim chcesz.

Jaki z tego wniosek? Trzeba być elastycznym i na bieżąco mieć rękę na pulsie. Tak jak już pisałam nasze finanse „nabierają ogłady”. Produkty finansowe mogę porównać do samochodów. Kiedyś były na ropę, dużo paliły i było ich mało. Dzisiaj mamy już hybrydy a nawet auta elektryczne. Z produktami jest podobnie.

Jest w tym pewien optymizm, bo klient świadomy to klient, który w końcu będzie zarabiał i nie da się oszukać przez instytucje finansowe.

 

Pozdrawiam Cię ciepło

Ps. A jak jest u Ciebie? Z którą erą produktów Ty się zetknęłaś/eś ?

 

 

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: